Sandardy siecioweStandardy sieciowe | Wallidacja Rząd brytyjski i konsultacja dostępnościRząd brytyjski wydał właśnie będący wynikiem konsultacji dokument o dostarczaniu witryn internetowych. Nie jest on ukończony, ponieważ konsultacje kończą się dopiero 13 listopada (przypadkiem są to też moje urodziny...), ale i w swoim obecnym stanie nie jest to dokument zły. Zawiera przerobioną wersję specyfikacji PAS 78, stwierdza, że jedynym sposobem sprawdzenia dostępności witryny jest jej przetestowanie oraz wymaga jako minimum poziomu dostępności Level-AA WCAG 1.0. Dlatego też użycie prawidłowego kodu semantycznego staje się koniecznością:
Jeżeli spełnianie tych wymogów będzie rzeczywiście nadzorowane (a nie ma takiej gwarancji; osiągnięcia brytyjskich witryn nadal rozczarowują), to będzie się to wiązało z poważnymi konsekwencjami dla ludzi i firm obsługujących witryny. Przykładowo, twórcy systemów zarządzania zawartością będą musieli upewnić się, że ich produkty tworzą poprawny kod semantyczny oraz spełniają wymogi dyrektyw dostępności narzędzi autorskich (ATAG) tak, aby niepełnosprawny personel mógł używać takich programów przy publikacji:
Przyznam, że jestem dosyć sceptyczny jeżeli chodzi o drastyczne zmiany na rządowych witrynach, ale widać jednak, że coraz więcej będących w temacie członków rządu brytyjskiego rozumie, że niechętne dostosowywanie się do poziomu dostępności Level A WCAG 1.0 nie ma za wiele wspólnego z "dostępnością". Powinno to też zapoczątkować kilka dyskusji wewnątrz organizacji sprzedających oprogramowanie. Podczas dyskusji na temat Sharepoint 2007 Microsoft otwarcie przyznał, że jego oprogramowanie nie będzie dostosowane do poziomu level A WCAG oraz nie będzie zgodne z ATAG przed wypuszczeniem nowych wersji w 2009 or 2010 roku. Ilu sprzedawców oprogramowania CMS może tak naprawdę powiedzieć, że ich program jest zgodny z ATAG i tworzy prawidłowy kod bez wprowadzenia w nim poważnych przeróbek? W lutym 2006 roku Krajowa Federacja Niewidomych podjęła działania prawne skierowane przeciwko sklepom Target, gdyż ich witryna internetowa nie była dostępna dla osób niepełnosprawnych. Miesiąc później sprawa znalazła się w sądzie federalnym (na żądanie sklepów Target) zaś we wrześniu, po tym jak sklepom nie udało się umorzyć postępowania, NFB zaczęło domagać się zatwierdzenia powództwa grupowego. Od tego czasu minął już rok i sprawa zdążyła przycichnąć, jednak sędzina Marilyn Hall Patel z sądu okręgowego w Kaliforni przyznała właśnie pozwowi status powództwa grupowego, co oznacza, że każdy niewidomy, który próbował korzystać z witryny Target.com może zostać powodem. Sędzina otworzyła też oddzielne postępowanie związane z mieszkańcami Kaliforni, ponieważ niedostępność witryny dla niepełnosprawnych może być niezgodna zarówno z prawem federalnym jak i stanowym. Jak zauważyli juz Derek i Matt może być to przełomowa sprawa dotycząca dostępności w internecie na terenie USA. Na szczególną uwagę (przynajmniej według mnie) zasługuje fakt, że od momentu złożenia pozwu sklepy Targer zmodyfikowały swoją witrynę (chociaż nie w całości) w nadziei na odrzucenie zarzutów. Sędzina Patel nie ugięła się jednak. Więcej na temat rozporządzenia sądu można przeczytać na stronach Associated Press, PC World oraz Ars Technica. |
|
||||||||||||